Uwaga!
Proszę Was o pomoc w uratowaniu życia 30 letniego Piotra z Popęszyc ojca malutkiego Wojtusia.Bez naszej pomocy Piotrek nie ma szans na przeżycie bo operacja jaka ma być przeprowadzona jest ostatnią deską ratunku.
W ciągu kilku dni bo do 30 grudnia 2016 roku musimy uzbierać 200.000 złotych na przeprowadzenie operacji ratującej życie Piotra.Do tej pory mamy tylko 25.000 złotych

Jeśli chcesz pomóc przelej na PayPal fundacja@zstonoga.pl lub na rachunek bankowy Fundacji Zbigniewa Stonogi 03-151 Warszawa ul. Modlińska 335a Numer konta 90 1090 1841 0000 0001 3375 6793 a dla zagranicy (KOD SWIFT) WBKPPLPP (IBAN) PL90 1090 1841 0000 0001 3375 6793 z dopiskiem pomoc dla Piotra.

- Od 15 grudnia mąż będzie brał chemię w domu. Onkolog z Zielonej Góry stwierdziła, że nie ma potrzeby, aby leżał w szpitalu. Chemię dostanie w tabletkach, jedynie pod moją kontrolą. Pięć dni będzie brał tabletki, a potem dwa tygodnie przerwy – mówi Beata Ryżak. Wszystko będzie zależało od wyników. One dadzą odpowiedź, czy będzie mógł nadal brać tabletki. Zazwyczaj nad ranem pojawiają się niekontrolowane bóle oka i głowy. Zaczęły się one po drugiej operacji Piotra, którą przeszedł w Katowicach. – Wojtuś jest na tyle malutki, że tak naprawdę nie wie, co się dzieje. Obserwuje tę rewolucje w domu. Dziś był u nas Zbigniew Stonoga, wcześniej telewizja i dziennikarze. Roczny synek jest chyba nieświadom tego wszystkiego. Może to i dobrze. Staramy się o to – spokojnie wyjaśnia żona Piotrka, za sprawą której pojawiła się fala pomocy. Gdyż on chciał zmagać się sam z tym bólem.

Młody mężczyzna z Popęszyc w gminie Nowe Miasteczko ma lewostronny paraliż. Nie wycięto mu całego guza, ponieważ umiejscowiony jest w nerwie ruchu, więc po jego uszkodzeniu byłby przykuty do łóżka do końca życia.

Jedyną szansą na wyzdrowienie jest eksperymentalna terapia nanocząsteczkami w klinice w Berlinie, gdzie wprowadzony będzie bezpośrednio do mózgu bardzo drogi lek. Terapia NanoTherm w Niemczech to koszt około 200 000 zł. Tymczasem rodzina żyje z renty Piotra i zasiłku rodzinnego, gdyż Beata musi się zajmować Wojtusiem.

W pomoc włączyła się m.in. burmistrz Nowego Miasteczka Danuta Wojtasik. – Ośrodek Pomocy Społecznej przyznał rodzinie zasiłek okresowy oraz świadczenie pieniężne z programu "Pomoc państwa w zakresie dożywiania" jednak mamy świadomość, że środki te są niewystarczające – mówi burmistrz Nowego Miasteczka. Nawiązano owocną współpracę z Caritas, w którą włączył się ks. Jan Sobolewski oraz prezes parafialnego zespołu. Na konto można także przekazywać 1 % podatku. Potwierdza to koordynator. – Udostępniliśmy subkonto, aby mogły wpływać pieniądze od osób chcących pomóc. Państwo Ryżak odwiedzili nas i złożyli dokumenty. 

Do pomagających przyłączył się Tomasz Makowski, dzięki temu została przeprowadzona zbiórka na ostatniej jego gali w Nowej Soli. – Jeden z naszych przedsiębiorców, Henryk Naranowicz, przygotował baner reklamowy, który będzie wykorzystywany przy okazji zbiórek. Zamierzamy je przeprowadzić także podczas „Gminnego Spotkania Opłatkowego” 6 stycznia oraz w kościołach. Udało nam się nawiązać kontakt ze Zbigniewem Stonogą, którego skuteczność w przeprowadzaniu zbiórek na szczytne cele jest niekwestionowana. Jesteśmy pewni, że uda nam się wygrać wyścig z czasem i zebrać wystarczającą ilość pieniędzy, aby Piotr i jego wspaniała rodzina jeszcze długie lata będą cieszyć się wspólnym życiem – mówi Danuta Wojtasik.

Udostępnij:
Dodaj komentarz